Kraj

Nicość nie boli

W domu nicości nie ma cierpienia, złudzeń życia ani zdrady. Nie ma w nim śmierci ani niczego innego.

Dziś potrzebne nam będzie kilka gęstych akapitów czystej metafizyki. Jednakże trud ich lektury sowicie się opłaci. Stawką jest tu bowiem lęk przed nicością, a więc i lęk przed śmiercią. Filozofia nauczyła się go przezwyciężać. Oto, jak to robi.

Weźmy byt i weźmy nicość, inaczej mówiąc Byt i Nic – wszystko, co jest i jego absolutne przeciwieństwo. Skoro w ogóle coś istnieje, to przecież zajęło miejsce nieistnienia – świat spoczywa w łożysku pustki i jest przez pustkę otoczony.

Polityka 16.2019 (3207) z dnia 16.04.2019; Felietony; s. 112

Czytaj także

Społeczeństwo

Prof. Leociak: Kościół jako instytucję należy odrzucić

To już nie są czasy zdobywania nowego świata i nawracania siłą wszystkich „dzikusów”, czy tego chcą, czy nie – mówi prof. Jacek Leociak z Instytutu Badań Literackich PAN, autor „Młynów Bożych” i wydanego właśnie „Wiecznego strapienia. O kłamstwie, historii i Kościele”.

Katarzyna Czarnecka
30.11.2020