Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Pusto w Normandii

Bez polskich władz w Normandii

W Normandii trzeba być w czerwcu, bo wtedy są tam wszyscy. W Normandii trzeba być w czerwcu, bo wtedy są tam wszyscy. Pascal Rossignol/Reuters / Forum

Polskich polityków, prezydenta, premiera, przedstawicieli władz zabrakło w Normandii podczas obchodów 75. rocznicy lądowania aliantów.

Ciekawe dlaczego, skoro byli wszyscy przywódcy krajów, których żołnierze walczyli na francuskiej ziemi w 1944 r. Amerykańskie, brytyjskie i kanadyjskie cmentarze wojenne były udekorowane państwowymi flagami i symbolami narodowymi, nie zapomniano o żadnym grobie ani żołnierzu, który walczył i tam zginął; polska nekropolia w Urville, gdzie spoczywają żołnierze 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, wyglądała jak opuszczona. Nic nie przypominało o ważnej rocznicy, żaden polski polityk nie oddał hołdu poległym.

Prezydent Andrzej Duda zamiast do Normandii pojechał na spotkanie liderów Trójmorza do Słowenii; premier Morawiecki pojawił się tylko w Portsmouth, a do Normandii już nie pojechał. Jedyną dostępną tu polską pamiątką była wódka Dywizjon 303, w piersiówce z orzełkiem i inskrypcją, że wypić można dopiero po wylądowaniu. Półki sklepów i kiosków z pamiątkami uginały się od wszelkich souvenirów związanych z lądowaniem, ale polskich akcentów nie było żadnych. Bodaj chorągiewki, odznaki dywizji, nic, zero.

Prezydent Francji Emmanuel Macron wspomniał Polaków niemal w ostatnim zdaniu przemówienia; prezydent Trump był łaskawszy: wymienił dzielnych polskich chłopców, po Brytyjczykach i Kanadyjczykach, najwięcej uwagi i słów poświęcając oczywiście żołnierzom amerykańskim.

To prawda, że Polacy lądowali w Normandii dwa miesiące później, a bojowy szlak rozpoczęli 8 sierpnia: walczyli z taką determinacją, że Niemcy nazwali ich Czarnymi Diabłami. Ale to właśnie 6 czerwca zainaugurowano okrągłorocznicowe obchody walk w Normandii. W sierpniu będzie mniej uroczyście, a jeśli prezydent Duda zechce w ogóle przyjechać i oddać szacunek poległym, mało kogo obejdzie to wydarzenie.

Polityka 24.2019 (3214) z dnia 11.06.2019; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 9
Oryginalny tytuł tekstu: "Pusto w Normandii"
Reklama