Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kraj

Kultura i sztuka klapsa

Mizerski na bis

Jeśli ze względu na trudny charakter dziecka klaps jest dawany pasem, kijem lub innym przedmiotem, najlepiej robić to przez poduszkę lub koc, żeby nie zakłócać spokoju sąsiadom.

Popularny klaps, mimo że mocno osadzony w polskiej kulturze, nie ma obecnie dobrej prasy, co zdaniem rzecznika praw dziecka Mikołaja Pawlaka jest nie do końca sprawiedliwe. O tym, że klapsy mają sens, najlepiej świadczy przypadek samego Pawlaka, który przyznaje, że jako dziecko dostawał od ojca „po tyłku”, dzięki czemu dzisiaj wszyscy widzimy, co z niego wyrosło. Można się oczywiście zastanawiać, czy Pawlak w dzieciństwie nie otrzymał za mało klapsów i czy gdyby dostał więcej, nie byłby jeszcze lepszym człowiekiem i rzecznikiem praw dziecka, niż jest obecnie.

Polityka 26.2019 (3216) z dnia 25.06.2019; Felietony; s. 99
Oryginalny tytuł tekstu: "Kultura i sztuka klapsa"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >