Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Samowar

W ponurej taktyce szachisty z Nowogrodzkiej okazywanie pogardy ludziom i straszenie ich odmiennością równa się sukces wyborczy.

To nie był mój ulubiony kubeczek, ale czułem do niego sympatię. Z fajansu naszego politycznego został zrobiony. I wzorki miał. Miał, bo kubeczka już nie ma. Rozbił się o betonową pustynię polskiej codzienności. Trzej jego właściciele zbierają teraz potłuczone kawałeczki. Temu najważniejszemu co prawda ucho w ręku zostało, ale herbaty wspólnie już nie zaparzą. I znów się wzmocni ten czwarty, z samowarem na zapleczu.

Zarządzający samowarem główny nasz szachista (słynne jest jego otwarcie dwiema wieżami naraz) zapowiada dalsze zwycięskie posunięcia, by przedłużyć „ten dobry czas dla Polski”. Ma wspaniałego koalicjanta – Kościół katolicki. Porozumiewają się bez słów. W Białymstoku w ostatnią niedzielę odbył się pierwszy Marsz Równości. Legalny. Uczestników parady zaatakowali zorganizowani kibole wspierani przez przyjaciół – posypały się homofobiczne wyzwiska, rzucano kamieniami, latały butelki i petardy. Paru osiłków pobiło 14-letniego chłopca, a modlitwa jednej z grup kończyła się słowami „Pedały do gazu”. Ledwo marsz się rozwiązał, a już jeden z miejscowych proboszczów podziękował za „obronę” wartości chrześcijańskich i zapobieżenie „zaplanowanej deprawacji” miasta. Jak wiadomo, kamieniami się świetnie zapobiega, szczególnie gdy obrzucani nimi są Bogu ducha winni. Przemoc poparł też marszałek województwa Artur Kosicki. Sprawcami ekscesów w jego oczach były osoby LGBT oraz prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Bezczelność pisowskiego urzędasa sięgnęła dna, gdy w radiu ogłosił, że Truskolaski spotyka się z Pawłem Rabiejem i Robertem Biedroniem, więc „może jest coś, czego nie wiemy”. A ja na przykład nie wiem, ile szarych komórek ma mózg pana marszałka. Na pewno tyle, ile potrzeba, by razem ze swoimi politycznymi mocodawcami zwalczać największego dziś wroga – wymyślonego przez PiS – LGBT.

Polityka 30.2019 (3220) z dnia 23.07.2019; Felietony; s. 89
Reklama