Kraj

Samowar

W ponurej taktyce szachisty z Nowogrodzkiej okazywanie pogardy ludziom i straszenie ich odmiennością równa się sukces wyborczy.

To nie był mój ulubiony kubeczek, ale czułem do niego sympatię. Z fajansu naszego politycznego został zrobiony. I wzorki miał. Miał, bo kubeczka już nie ma. Rozbił się o betonową pustynię polskiej codzienności. Trzej jego właściciele zbierają teraz potłuczone kawałeczki. Temu najważniejszemu co prawda ucho w ręku zostało, ale herbaty wspólnie już nie zaparzą. I znów się wzmocni ten czwarty, z samowarem na zapleczu.

Zarządzający samowarem główny nasz szachista (słynne jest jego otwarcie dwiema wieżami naraz) zapowiada dalsze zwycięskie posunięcia, by przedłużyć „ten dobry czas dla Polski”.

Polityka 30.2019 (3220) z dnia 23.07.2019; Felietony; s. 89
Reklama

Czytaj także

Kultura

„Zielony rycerz. Green Knight”: filmowy powrót do mitycznej Brytanii

W filmie „Zielony rycerz. Green Knight” Davida Lowery’ego oglądamy Króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Znowu. Co takiego tkwi w legendach arturiańskich, że współczesna kultura regularnie do nich wraca?

Marcin Zwierzchowski
27.07.2021