Kamela - Sowińska Aldona

Pierwsza księgowa
Zwalnia prezesów, unieważnia przetargi, zaprowadziła pokój w PZU, wcześniej bez pardonu pozbyła się posła Gabriela Janowskiego z urzędowych pomieszczeń. Na licznych konferencjach prasowych minister skarbu państwa Aldona Kamela-Sowińska wypowiada się z pewnością siebie, jakiej mogłoby jej pozazdrościć wielu kolegów z rządu. Politycznie dobrze ulokowana, ale jednocześnie - co jest ostatnio w dobrym tonie - bezpartyjna. Na tyle znana w środowisku, by dostać wysokie stanowisko, na tyle anonimowa, by nie wzbudzać złych emocji. Nieco apodyktyczna, ale miła. Raczej przekonana o swojej nieomylności, ale umiejąca słuchać innych.

Po nominacji otrzymała niezliczoną ilość róż, na których tle z poważną, wręcz uduchowioną, twarzą przedefilowała przez cały gabinet przed kamerą jednej ze stacji telewizyjnych. Drogi jej poprzedników w ministerstwie nie były usłane różami, wręcz przeciwnie. Na razie jednak nowa minister zachowuje spokój doświadczonego sapera na polu pełnym starych i nowych min.

- Natura dała mi wielki dar: umiejętność podejmowania decyzji - mówi nowa minister.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną