Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Zdjęcia tygodnia

Naprawdę bardzo potrzebny byłby w tej kampanii, oficjalny lub nie, pakt o nieagresji środowisk i ugrupowań opozycyjnych.

W poprzednim numerze nie zdążyliśmy poświęcić więcej miejsca „wydarzeniom białostockim”; nasze komentarze i relacje zamieszczaliśmy na bieżąco w wydaniach cyfrowych, bo jednak zdarzyło się coś poważnego. Niby podobne sceny widywano już w poprzednich latach, ale nie na tę skalę. Na uczestników marszu równości czekało cztery czy pięć tysięcy kontrmanifestantów, a raczej – biorąc pod uwagę niebywały poziom agresji fizycznej i werbalnej – napastników. Na s. 18 publikujemy zbiorowe zdjęcie tych młodych ludzi. Jedno z takich, które warto zachować w pamięci. Niemal wszyscy ubrani w szorty i T-shirty z klubowymi lub patriotycznymi napisami, w zwartej grupie, jak armia, napakowani agresją, z otwartymi w krzyku ustami. Wiemy, co krzyczeli: wy-pier-da-lać! Właśnie tak. Tym zdjęciem ilustrujemy okładkowy artykuł Ewy Wilk pt. „Bluzg”, traktujący o tym, jak w ogóle polski język potoczny przesyca się wulgarnością, pogardą, jak pękają kolejne normy zachowań publicznych. Ale w Białymstoku ta wulgarność miała jeszcze podtekst polityczny, wyborczy.

Nie ulega wątpliwości, że ci ludzie wyszli na ulice, aby hałaśliwie zademonstrować siebie, swoją tożsamość: katolika, Polaka, mężczyzny. Aby poczuć się dobrze i silnie na tle przestraszonych „pedałów i lesb”. Stworzyć swoją własną, mobilną „strefę wolną od LGBT” (o tych „strefach” piszemy w tekście „Wolni od LGBT”). Ten rodzaj prymitywnego maczyzmu od dawna był obecny na polskich stadionach, ale za sprawą PiS zaczął nabierać ideowej szlachetności, rycerskiej misji.

Polityka 31.2019 (3221) z dnia 30.07.2019; Przypisy Naczelnego; s. 7
Reklama