Kraj

Kościół w czasach zarazy

Bojowe wezwanie przeciwko „tęczowej zarazie” nie ma poparcia w wielu kręgach naszego społeczeństwa: katolickich, obywatelskich, laickich, protestanckich. Bojowe wezwanie przeciwko „tęczowej zarazie” nie ma poparcia w wielu kręgach naszego społeczeństwa: katolickich, obywatelskich, laickich, protestanckich. Mirosław Gryń / Polityka
Aby zdjąć odium z Kościoła po wydarzeniach w Białymstoku i po homilii abp. Marka Jędraszewskiego o „tęczowej zarazie”, prawica ogłosiła, że w Polsce trwa wojna religijna.
Publicysta „Do Rzeczy” Tomasz Terlikowski: „Słowa abp. Jędraszewskiego są po prostu wyrażeniem mocnej, oczywistej prawdy, że nie może być kompromisu między ideologią LGBT a chrześcijaństwem”.Mirosław Gryń/Polityka Publicysta „Do Rzeczy” Tomasz Terlikowski: „Słowa abp. Jędraszewskiego są po prostu wyrażeniem mocnej, oczywistej prawdy, że nie może być kompromisu między ideologią LGBT a chrześcijaństwem”.

Opowieść o tej wojnie zupełnie pomija sedno konfliktu. Spór o miejsce Kościoła i religii w państwie, społeczeństwie oraz w polityce rzeczywiście się toczy, ale wywołała go i napędza prawica kościelna i polityczna, nie zaś osoby LGBT, środowiska polityczne czy ruchy obywatelskie wspierające ich wołanie o równe prawa. To Kościół i prawica wybrali pole starcia, rozpętując kampanię przeciwko rzekomej „ideologii LGBT” i domniemanym „potężnym ataku na Kościół” z inspiracji wewnętrznych i zewnętrznych wrogów chrześcijaństwa.

Czytaj także

Współczesny

Po co właściwie żyjemy? Jaki jest sens życia?

Cóż bardziej jałowego niż pytanie o sens życia? Brzmi patetycznie, a nawet infantylnie. Dorośli unikają takiej frazeologii, jedynie młodzież czasami na nią się jeszcze nabiera. Tylko właściwie dlaczego pytanie o sens życia wzbudza zażenowanie?

Jan Hartman
25.09.2018