Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Superminister

Wszystkie twarze Mariusza Kamińskiego

Ułaskawienie było mykiem, aby Kamiński mógł objąć wymarzone stanowisko koordynatora ds. służb specjalnych. Ułaskawienie było mykiem, aby Kamiński mógł objąć wymarzone stanowisko koordynatora ds. służb specjalnych. Wojciech Stróżyk / Reporter
Mariusz Kamiński, kiedy odbierał z rąk Andrzeja Dudy powołanie na ministra spraw wewnętrznych i administracji, bez mrugnięcia okiem wypowiedział formułkę: „Tak mi dopomóż Bóg”.
Krzysztof Brejza swoją poselską dociekliwością napsuł krwi rządzącemu PiS.Mateusz Włodarczyk/Forum Krzysztof Brejza swoją poselską dociekliwością napsuł krwi rządzącemu PiS.

Ksiądz Kazimierz Sowa skomentował: „Wzruszają mnie ludzie niewierzący kończący swoje przysięgi słowami »tak mi dopomóż Bóg«. Czego się nie robi dla kariery i dobrego samopoczucia kolegów”. – A może się nawrócił?! – wyraził nadzieję inny ksiądz.

Nawrócenie w przypadku Kamińskiego jest możliwe. Mało kto pamięta, że w 1985 r. pikietował sklepy monopolowe z transparentem „Solidarni w trzeźwości”. Akcję organizowało Bractwo Otrzeźwienia działające przy kościele św. Stanisława Kostki. Miał wtedy 20 lat i być może wierzył, że tylko trzeźwość daje wolność. Wydaje się, że dzisiaj już w tej kwestii nie jest ortodoksyjny.

Teczki Kamińskiego

Kiedy w 1993 r. zakładał Ligę Republikańską, rozczarowany partiami politycznymi krytykował wszystkie od prawa do lewa, łącznie z Porozumieniem Centrum.

Polityka 35.2019 (3225) z dnia 27.08.2019; Polityka; s. 18
Oryginalny tytuł tekstu: "Superminister"
Reklama