Kraj

Polityka w ulu

Wpadasz między wrony, kraczesz jak i one. Nie ma takiego świętego, który pracując w polityce, mógł stale iść pod prąd i łamać zasady.

Każda partia jest jak ul. Jest królowa matka – ja – i są robotnice, tak jak ty. A co z demokracją? Mamy! Ul się nap… z ulem”. Ten cytat zna cała Polska, bo chyba wszyscy zdążyli już obejrzeć zwiastun filmu Patryka Vegi pod wdzięcznym tytułem „Polityka”. Słowa te wypowiada filmowy Grzegorz Schetyna, objawiając przy tym ogromne zadowolenie ze swojej pozycji królowej pszczół. Wcale mu się nie dziwię, bo rola przywódcy opozycji jest wdzięczna i przyjemna. Również w kwestii metafory ula wypada się zgodzić.

Polityka 35.2019 (3225) z dnia 27.08.2019; Felietony; s. 88

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020