Kraj

Honor polityka

Prosta droga prowadzi od honoru, poprzez honorność, do pychy i śmieszności.

Iluż to polityków mówi raz jedno, raz drugie, robiąc sobie z gąb cholewy! Iluż to przenosi się do konkurencji, na której jeszcze kilka miesięcy wcześniej wieszali psy! Nie mają wstydu? Nie zależy im na dobrym imieniu? A może przyjmują, że wprawdzie honor można stracić, lecz można i odzyskać – byleby ktoś go zwrócił?

Powiada się, że tylko krowy nie zmieniają zdania. W polityce mniej jednak o poglądy chodzi, a bardziej o identyfikację kulturową. Poglądy każdy ma takie, jakie złapie.

Polityka 37.2019 (3227) z dnia 10.09.2019; Felietony; s. 88
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021