Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Jesień

Polska nauka po latach złudnych nadziei i podeptaniu w labiryntach bez wyjścia wyszła właśnie na kolorową łąkę.

Cztery lata temu PiS wziął w swoje ręce pełną niepotrzebnych szpitali i nowych autostrad zrujnowaną ojczyznę. Obiecał, że podniesie ją z tych zgliszcz. Obietnicy dotrzymał – zlikwidował 69 szpitali i nie przybyło nawet kilometra autostrady. Mieliśmy dogonić Europę w elektrycznych samochodach, na wielkich pasażerskich promach i żyć w milionie nowo wybudowanych mieszkań.

I oto na Starym Kontynencie jesteśmy dziś liderem w imporcie każdej ilości zagranicznych śmieci. Gdy już nie ma miejsca na ich składowanie, kilkaset ton się podpala i nazywa to recyklingiem. Jako pierwsi wprowadziliśmy też – nie ogłaszając zresztą tego oficjalnie – ruchomy rozkład jazdy pociągów po całym kraju. W praktyce oznacza to, że każdy pociąg ma prawo spóźnić się dowolną liczbę godzin i zostawić pasażerów w szczerym polu. Ważne, żeby przedstawiciel PKP po wyjściu w pole ostatniego klienta z ważnym biletem ogłosił, że polskie koleje za niedogodności serdecznie przepraszają.

Wspomniane już szpitale rząd po prostu zamknąć musiał. Niejaki Jerzy Owsiak chciał z nich zrobić peryferyjne filharmonie. Przecież wciąż mówił coś o orkiestrze, zawsze w styczniu, kiedy ustniki trąbek i puzonów przymarzają do warg. A jemu wciąż się wtedy chciało grać. Więcej, odgrażał się, że będzie grał do końca świata, a nawet jeden dzień dłużej. Oczywiście odwołanie od wyroków Sądu Ostatecznego Zbigniew Ziobro zawsze będzie mógł złożyć, ale to już są osobne porozumienia Świętej Trójcy z Nowogrodzką.

Polska nauka po latach złudnych nadziei i podeptaniu w labiryntach bez wyjścia wyszła właśnie na kolorową łąkę. Każdy kwiat tam inny, bo różną wiedzą zachęca. Trzeba tylko jasnego i przenikliwego umysłu, który to dostrzeże. I znalazł się taki. Pewnego Polaka 70 lat zżerała ciekawość, co człowiek ma w środku i czy w ogóle coś ma.

Polityka 38.2019 (3228) z dnia 17.09.2019; Felietony; s. 105
Reklama