Kraj

Ból głowy

Kochani, pamiętajcie! W niedzielę od rana ból głowy, by odrzucić jak najdalej ten pisowski młot.

Dał nam przykład Paweł Fajdek, jak zwyciężać mamy. Rzucił młotem na mistrzostwach świata w lekkoatletyce i wygrał. Pytany o szczegóły przez dziennikarzy, powiedział: Trochę mnie głowa bolała i źle się czułem, ale dałem radę. Bardzo bym zalecał milionom Polaków, aby w najbliższą niedzielę przy urnach trochę bolała ich głowa i też źle się czuli. Bo trzeba wygrać. Wygrać z tymi, którzy od czterech lat kafarem wbijają nam do łbów, że jesteśmy nicością, postkomuną i złodziejami wiertarek. Że nie jesteśmy Polakami.

Polityka 41.2019 (3231) z dnia 08.10.2019; Felietony; s. 105
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Bez sutanny jesteś nikim. Tak się żyje w seminarium duchownym

Rozmowa z Robertem Samborskim, autorem książki „Sakrament obłudy”, o życiu wewnętrznym seminariów duchownych.

Joanna Podgórska
19.09.2021