Twoja „Polityka”. Jest nam po drodze. Każdego dnia.

Pierwszy miesiąc tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Mów do mnie jeszcze

Ponieważ w cyrkach i w kabaretach obowiązuje już zakaz zatrudniania zwierząt, Sejm oczekiwał, że premier tylko wprowadzi 9 ocalałych drapieżników.

Piwnica pod Baranami, kabaret Pod Egidą najlepsze czasy mają za sobą. Nie ma już Piotra Skrzyneckiego, Jonasza Kofty, Agnieszki Osieckiej, profesora Rudzkiego i Marka Grońskiego. Ale życie nie znosi próżni, następuje więc wymiana elit, nieco kabaretowa, ale grunt, że jest. 12 listopada w pięknej sali sejmowej znany Kabaret pod Kopułą wystąpił z programem „Mów do mnie jeszcze”, którym otworzył kolejną kadencję. Reakcja widowni była spontaniczna, publiczność czekała na każde słowo ulubionego komika, podpowiadała, klaskała, można powiedzieć, że był to kabaret interaktywny.

„Nie ma wolności bez godności” – ledwie premier Morawiecki wypowiedział te słowa, już rozległy się oklaski. „…godniejszy jest – można tak też powiedzieć – stan finansów publicznych…” – mówił zaledwie kilka dni przedtem, jak miał położyć rękę na najwyższych emeryturach (nie ma się co nad nimi litować, to dotyczy zaledwie 400 tys. osób – podpowiedział ze swojej budki sufler), a premier Pinokio mówił już, że „demokracja ma się tak dobrze, mogę powiedzieć, jak nigdy przedtem”. Może powiedzieć, że demokracja ma się jak nigdy przedtem? Może. Premier może powiedzieć, co chce. Reprezentowany na sali suweren pękał z zadowolenia. Kaczyński i Morawiecki uważają, że demokracja w Polsce ma się wyśmienicie i nie ma równych sobie w Europie.

(Głos z offu): „Dalecy jesteśmy od samozadowolenia – mówił towarzysz Edward Gierek 2 stycznia 1974 r. – ale mamy pełne prawo stwierdzić, że zarówno w produkcji przemysłowej i w rolnej, i w budownictwie, i w innych działach gospodarki, jak i we wzroście płac realnych, we wzroście dochodów wsi, w rozwiązywaniu problemów społecznych, program nasz urzeczywistniamy z wyprzedzeniem”.

Polityka 47.2019 (3237) z dnia 19.11.2019; Felietony; s. 95
Reklama