Kraj

Pan Piórko

Przybyszu z rajskich obłoków, ja, skotłowany, ale nadrabiający miną, chcę ci coś przekazać.

Siadłem do pisania i w poszukiwaniu pióra się rozglądałem, bo jestem bałaganiarzem. A tu przez uchylone okno pióro wleciało. Anielskie. Poznać je łatwo – jest białe i niebieskie. Przytuliło się do mojej dłoni i zaczęło pisać, że się cieszy, bo już dawno miało zamiar wpaść. W odpowiedzi nabazgroliłem, że czuję się zaszczycony, że gość w dom... Zareagowało natychmiast: – Co tak oficjalnie? Ja tylko życzenia chciałem wszystkim złożyć, taką przed świętami czuję niebiańską potrzebę. Niebiańską?

Polityka 51.2019 (3241) z dnia 17.12.2019; Felietony; s. 153
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wybuchowe wesele. Zostali bez domu i z kredytem na całe życie

W jednej chwili wesele Wawrzyniaków zamieniło się w koszmar. Każdego dnia nurtuje ich pytanie: jak tu obchodzić rocznicę?

Norbert Frątczak
18.07.2021