Kraj

Krok za próg

PiS poprzestawiał drogowskazy, namawia nas, aby wracać, skąd wyszliśmy.

W polityce źle się kończy stary rok i źle zaczyna nowy. Miało być spokojniej, świątecznie i rodzinnie, premier dopiero co zapowiadał „powrót do normalności”, spodziewano się, że PiS aż do wyborów prezydenckich schowa pazurki i będzie „kokietował centrum”. Wyszło jak zwykle. Mamy kolejny Dzień Świstaka: historia jakby cofnęła się do początku minionej kadencji. Znów trwa atak na sądy; w Sejmie – z ostentacyjną wzgardą okazywaną posłom opozycji – przepychana jest kolanami ustawa, która wprowadza surowe kary dla sędziów broniących swojej ustrojowej niezależności.

Polityka 1.2020 (3242) z dnia 29.12.2019; Przypisy; s. 7
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wybuchowe wesele. Zostali bez domu i z kredytem na całe życie

W jednej chwili wesele Wawrzyniaków zamieniło się w koszmar. Każdego dnia nurtuje ich pytanie: jak tu obchodzić rocznicę?

Norbert Frątczak
18.07.2021