Kraj

Pali się

W połowie grudnia nie daliśmy się w Brukseli omamić Zielonym Ładem.

I znów to samo. Śmierć na przejeździe kolejowym. Dwóch młodych ludzi wjechało pod pociąg. Prowadzący go maszynista w takiej sytuacji nie ma szansy zatrzymać kilkuset ton rozpędzonej stali. Ci w samochodzie nic nie widzą, nic nie słyszą, radio gra na full, a oni coś ciekawego pokazują sobie w smartfonie. I tak w jednej sekundzie tracą życie. Nie pomagają ostrzeżenia, nakazy stop, ryczący sygnał alarmowy ani jaskrawe światła elektrowozu. Nie robią wrażenia pokazywane w telewizjach straszliwie pogniecione, niemal zmielone karoserie.

Polityka 2.2020 (3243) z dnia 07.01.2020; Felietony; s. 89

Czytaj także

Historia

Dawni medycy i lekarscy kaci

Balwierze, wyrwizęby i kaci, czyli dawni medycy i ich terapie.

Dariusz Łukasiewicz
17.12.2019