Kraj

Fura z węglem

Nakręcić lekką komedię o podłościach rządów PiS? Myślę, że nawet Staszek Bareja miałby z tym kłopot.

Czas nas ostatnio straszliwie pogania i ja go rozumiem. On wie, że za chwilę może być za późno. Na wszystko. Poza opuszczeniem rąk, oczywiście. Ale nie o tym dziś chciałem.

Niedawno w tygodniku rybackim „Sieci” redaktor Stanisław Janecki napisał wspomnienie o Staszku Barei z okazji 90. rocznicy urodzin reżysera. Myśl przewodnia artykułu brzmi: wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu z Barei. Odważnie napisane. Zapachniało nawet trochę Biblią, w której wszyscy są dziećmi Adama i Ewy.

Polityka 3.2020 (3244) z dnia 14.01.2020; Felietony; s. 89

Czytaj także

Niezbędnik

Nauki mistrza Kongfuzi

Chiński komunizm chciał odesłać nauki mistrza Kongfuzi na śmietnik historii, ale sam schodzi ze sceny. Za to autorzy azjatyckiego cudu gospodarczego chętnie kłaniają się duchowi Konfucjusza.

Adam Szostkiewicz
05.11.2019