Kraj

Jak nie wstąpiłem do partii

Partia Razem ma dosyć problemów programowych, sejmowych, finansowych, przyziemnych i szybujących wysoko pod nieboskłonem, żeby się jeszcze zajmować jakimiś nudziarzami chcącymi przystąpić do grona.

Lewica nareszcie umiała przejść powyżej indywidualnych ambicyjek i drugorzędnych sporów i osiągnęła obiecujący na przyszłość wynik w wyborach parlamentarnych. Tak mnie to ucieszyło, iż postanowiłem zrezygnować z notorycznej bezpartyjności (byłem dotąd tylko przez chwilę, przez wzgląd na Izę Jarugę-Nowacką i Aleksandra Małachowskiego, członkiem Unii Pracy) i wstąpić w szeregi. Ale które? Partia Wiosna nie zlała się wtedy jeszcze z SLD, więc możliwości były trzy.

SLD? Z wyjątkiem paru skamielin wszystko niby w porządku.

Polityka 3.2020 (3244) z dnia 14.01.2020; Felietony; s. 88

Czytaj także

Niezbędnik

Nauki mistrza Kongfuzi

Chiński komunizm chciał odesłać nauki mistrza Kongfuzi na śmietnik historii, ale sam schodzi ze sceny. Za to autorzy azjatyckiego cudu gospodarczego chętnie kłaniają się duchowi Konfucjusza.

Adam Szostkiewicz
05.11.2019