Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kraj

Jak nie wstąpiłem do partii

RAZEM / Facebook
Partia Razem ma dosyć problemów programowych, sejmowych, finansowych, przyziemnych i szybujących wysoko pod nieboskłonem, żeby się jeszcze zajmować jakimiś nudziarzami chcącymi przystąpić do grona.

Lewica nareszcie umiała przejść powyżej indywidualnych ambicyjek i drugorzędnych sporów i osiągnęła obiecujący na przyszłość wynik w wyborach parlamentarnych. Tak mnie to ucieszyło, iż postanowiłem zrezygnować z notorycznej bezpartyjności (byłem dotąd tylko przez chwilę, przez wzgląd na Izę Jarugę-Nowacką i Aleksandra Małachowskiego, członkiem Unii Pracy) i wstąpić w szeregi. Ale które? Partia Wiosna nie zlała się wtedy jeszcze z SLD, więc możliwości były trzy.

SLD? Z wyjątkiem paru skamielin wszystko niby w porządku.

Polityka 3.2020 (3244) z dnia 14.01.2020; Felietony; s. 88
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >