Kraj

Gowin nas wyzwoli!

W świecie Gowina wolności będą bronić uzbrojeni strażnicy ze speckomisji przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego.

W rankingu szkół wyższych, który prowadzi agenda hiszpańskiego ministerstwa nauki (CSIC), uwzględniono aż 20 745 uczelni z całego świata. UJ zajmuje miejsce 457., lecz 57 polskich uczelni tłoczy się w ogonie. Napisał o tym przed paroma laty znany profesor filozofii z Uniwersytetu Szczecińskiego Wojciech Krysztofiak. Dodał, i słusznie, że takie szkoły nie powinny w ogóle istnieć, a edukację przez nie oferowaną określił mianem bezwstydnej ściemy. Z tego powodu pewna zacna uczelnia, zajmująca w rankingu zaszczytne miejsce 18 247., pozwała prof. Krysztofiaka, w wyniku czego zasądzono od niego horrendalne odszkodowanie. Komornik zajął prawie wszystkie oszczędności profesora, a zajęcie pensji lada moment pozbawi go możliwości spłacania kredytu mieszkaniowego. To chyba najpoważniejszy zamach na wolność słowa i najbardziej skandaliczny przypadek represji wobec osoby działającej w interesie publicznym, jaki zna historia życia akademickiego III RP. Aż dziw bierze, że minister Jarosław Gowin jeszcze nie zabrał głosu w tej sprawie.

Jednak to nie sprawa Krysztofiaka sprawiła, że ostatnio w środowiskach akademickich rozgorzała dyskusja na temat wolności słowa. Wywołał ją minister Gowin, zapowiadając poświęconą jej ochronie nowelę do ustawy o szkolnictwie wyższym. Wychodzi tym samym naprzeciw legislacyjnym postulatom Ordo Iuris. Skoro w „prowolnościowych” reformach macza palce arcykatolickie Ordo Iuris, a i sam minister Gowin nie jest podejrzewany o brak sympatii do Opus Dei i Kościoła katolickiego, trudno oprzeć się wrażeniu, że celem tych machinacji ma być zapewnienie możliwości głoszenia na wyższych uczelniach znanych tez chrześcijańskich fundamentalistów, na przykład, że homoseksualizm jest niebezpieczną chorobą albo że Żydzi mieli się dobrze w gettach. Na szczęście, jak można przypuszczać, ochrona praw skrajnej prawicy do swobody wypowiedzi ma być okupiona podobną ochroną oferowaną przedstawicielom cywilizacji śmierci, nawołującym do legalizacji małżeństw jednopłciowych i innych bezeceństw.

Polityka 6.2020 (3247) z dnia 04.02.2020; Felietony; s. 88
Reklama