Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Z ostatniej strony

Polityka i obyczaje

Polityka

W „Newsweeku” Cezary Michalski przypomina oczywiste oczywistości: „W sektorze publicznym, w którym władza buduje mechanizm partyjnej kontroli nad doborem kadr, pracują blisko cztery miliony osób. Wraz z rodzinami, znajomymi, lokalnymi politycznymi klientami daje to dostęp nawet do kilkunastu milionów obywateli, grupy rozstrzygającej o tym, kto wygrywa wybory i rządzi państwem. Wymiana elit jest też prowadzona w biznesie prywatnym. Służą jej transfery budżetowych pieniędzy do prywatnych fundacji i firm (…), kupowanie (…) prywatnych mediów poprzez umieszczanie reklam spółek Skarbu Państwa”.

Kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak widzi dla siebie nadzieję („Rzeczpospolita”): „Zaostrzenie retoryki prezydenta (…) może być próbą wyprzedzenia rosnącego zainteresowania moją kandydaturą i wzrostem poparcia Konfederacji. Prezydent prężący muskuły i występujący jako narodowiec oraz premier nieuczciwie atakujący Konfederację pokazują, że dekompozycja bazy wyborczej PiS się rozpoczęła. Konserwatyści i wolnościowcy są zawiedzeni sposobem sprawowania władzy przez PiS. Próba nieuczciwego atakowania nas pokazuje panikę w obozie władzy”.

Dla „Wprost” konfederacyjnego kandydata na prezydenta ocenia „rozmówca z kręgów narodowców”: „Władysław Kosiniak-Kamysz jest w tym samym wieku [37 lat] co Krzysiek Bosak, a ma żonę i dziecko, doktorat z medycyny i był ministrem. Bosak ze swoimi dokonaniami mógłby być jego asystentem”. Autorka tekstu dodaje: „Ale Bosak ma też zalety. Dobrze wypada w mediach”.

Wicemarszałek Senatu Michał Kamiński o prezydencie („Polska”): „na Andrzeja Dudę nie trzeba szukać brudów, wszystko złe, co można powiedzieć o jego prezydenturze, zostało napisane, podpisane i powiedziane przez niego samego.

Polityka 6.2020 (3247) z dnia 04.02.2020; Felietony; s. 98
Oryginalny tytuł tekstu: "Z ostatniej strony"
Reklama