Kraj

Tygodnik na każdy dzień

W Londynie wystawiano kiedyś musical „Zatrzymajcie świat, chcę wysiąść”. Ale świat nie chce się zatrzymać, przeciwnie – przyspiesza, i to w niewiadomym kierunku. W kończącą się właśnie dekadę wchodziliśmy – z nieco już nadszarpniętym – myśleniem o świecie w kategoriach nieuchronności, jak pisze Timothy Snyder, z przekonaniem, że prawa postępu już są nam znane, nie ma wobec nich alternatywy. Tymczasem historia, a wraz z nią niepewność, wróciła do nas na dobre. Przeciągający się kryzys ekonomiczny, pogłębiające się nierówności, rewolucja technologiczna i katastrofa klimatyczna, przetasowania geopolityczne w Europie, Ameryce czy w Azji pokazały, jak bardzo byliśmy w błędzie.

Polityka 7.2020 (3248) z dnia 11.02.2020; Przy-Pisy Z-cy Red. Nacz.; s. 7

Czytaj także

Społeczeństwo

Od uchodźcy 600 zł. W Polsce kwitnie handel meldunkami

O tym, że zameldowanie nadal jest w Polsce obowiązkowe, wie niewielu Polaków. Obcokrajowców jeszcze mniej. Właściciele mieszkań meldować nikogo nie muszą. I nie chcą. W szczególności uchodźców, a już najmniej tych z Afryki. Za brak meldunku Polakom nic nie grozi, cudzoziemcom spoza Unii – grzywna. Bez zameldowania nie mogą załatwić wielu spraw. W efekcie kwitnie meldunkowy handel.

Agnieszka Rodowicz
16.02.2020