Kraj

Figle Fogla

Z życia sfer

Gdyby okoliczni mieszkańcy spontanicznie zwymyślali i wygwizdali prezydenta, nie byłoby o co kruszyć kopii – mieliby prawo, a może nawet i rację. Ale przyjezdnym nie wolno, bo się przedtem zorganizowali.

Podczas puckich uroczystości z okazji 100. rocznicy zaślubin Polski z morzem prezydenta Andrzeja Dudę spotkał afront. Nie wszyscy obecni uznali w nim uosobienie i reprezentanta państwa. W sumie potraktowali go tak, jak on traktuje samego siebie – bez szacunku wobec tego, co sobą formalnie reprezentuje. W obronie prezydenckiego majestatu stanęła partia rządząca, rzucając do walki swojego rzecznika, a ściślej mówiąc, zastępcę rzecznika. Może uznali, że dla takiego prezydenta to wystarczy.

Polityka 8.2020 (3249) z dnia 18.02.2020; Felietony; s. 90
Oryginalny tytuł tekstu: "Figle Fogla"
Reklama

Czytaj także

Kraj

W ciągu roku wymarło nam miasto

W pandemicznych śmierciach Polska pobiła rekordy. W ciągu roku wymarło nam małe miasto wojewódzkie.

Paweł Reszka
06.05.2021