Kraj

Zerowe urodziny

Nasz rocznik 1938 nie przychodził na świat w wesołych czasach.

Kiedy zobaczyłem książkę „Paryż 1938” Piotra Szaroty, od razu pomyślałem, że to jest książka dla mnie. Wszak to ja urodziłem się w 1938 r., po ukończeniu przez mojego Ojca studiów w Paryżu. Niewiele brakowało, żebym urodził się tam, na Zachodzie, a nie tutaj, w Stanisławowie. Co bym zobaczył, gdybym po raz pierwszy w życiu otworzył oczęta i byłoby to w… Paryżu? Jaki bym dostał prezent na zerowe urodziny? Niestety, w kwietniu najważniejsze były urodziny Hitlera i Lenina – a nie moje.

Polityka 8.2020 (3249) z dnia 18.02.2020; Felietony; s. 87
Reklama

Czytaj także

Nauka

Seks, dragi i polityka

Ta książka wszystko zawdzięcza testosteronowi – deklaruje jej autor Paul B. Preciado. „Testo ćpun” jest odważną próbą poszukiwania tożsamości seksualnej w świecie pełnym hormonalnych pokus i farmakologicznych miraży.

Paweł Walewski
20.06.2021