Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Egzaminy w cieniu wyborów

Ze wstępnych decyzji w sprawach ósmoklasistów i maturzystów wynika jasno, że PiS uznał temat wyborów prezydenckich za opanowany. Od początku epidemii, mimo zawieszenia normalnej pracy szkół, rządzący nie chcieli powiedzieć uczniom, rodzicom i nauczycielom, jak zamierzają rozwiązać kwestie egzaminów, których okres niefartownie nakładał się na termin wyborów (egzaminy ósmoklasisty miały zacząć się 21 kwietnia, matury – jak wiadomo – w maju). Po przyjęciu przez Sejm ustawy w sprawie głosowania korespondencyjnego cokolwiek można było młodzieży przekazać.

W czwartek 9 kwietnia premier Morawiecki poinformował więc, że egzaminy i matury odbędą się najwcześniej w drugiej połowie czerwca, a ich dokładny termin zostanie podany z co najmniej trzytygodniowym wyprzedzeniem. Zawsze to coś. Wiadomo było, że w przewidzianych datach tych wydarzeń zrealizować się nie da. Rodzice zapowiadali, że swoich dzieci na „koronaegzaminy” po prostu nie wyślą, a wśród nauczycieli egzaminatorów też pojawiały się pomysły odejścia na zwolnienia lekarskie.

Z jednej strony chciałoby się – przede wszystkim ósmoklasistom – egzaminy w ogóle odpuścić. W końcu to dzieci z kolejnego rocznika zdrowo już przeczołganego przez dorosłych: najpierw za sprawą chaotycznej zmiany systemu oświaty, potem przez trzymający w niepewności strajk nauczycieli, wreszcie – wrzucone z dnia na dzień na głęboką wodę zdalnego nauczania na oceny. Z drugiej strony konsekwencje rezygnacji z egzaminów też byłyby dyskusyjne (wciąż zresztą nie jest wykluczone, że ostatecznie taka decyzja zapadnie). Czy na pewno sprawiedliwa byłaby rekrutacja do szkół średnich wyłącznie na podstawie świadectw, zwłaszcza gdy końcowe oceny wystawiane będą zdalnie? Po prawie miesiącu kształcenia na odległość potwierdza się to, co od początku przewidywano: rośnie dystans między szkołami i nauczycielami dość sprawnie uczącymi się e-learningowych realiów i tymi przytłoczonymi przez opór materii, zmęczenie, rezygnację.

Polityka 16.2020 (3257) z dnia 14.04.2020; Komentarze; s. 7
Reklama