Kraj

Fryzura za pleksi

Katarzyna Wagner, właścicielka salonu fryzjerskiego Le kurnique. Katarzyna Wagner, właścicielka salonu fryzjerskiego Le kurnique. Leszek Zych / Polityka

VIOLETTA KRASNOWSKA: – Co pani zrobiła, gdy usłyszała, że można otworzyć zakłady fryzjerskie?
KATARZYNA WAGNER: – Od razu zamówiłam pleksi na stanowisko manicure i do kasy. To jedno z obostrzeń.

Pleksi stało się trudno dostępnym towarem. W hurtowniach już dawno go brakuje.
Ja znalazłam w internecie, zapłaciłam 700 zł.

Ile stanowisk będzie teraz mogła mieć pani w swoim salonie?
Było sześć, zostaną trzy.

Polityka 21.2020 (3262) z dnia 19.05.2020; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 9

Czytaj także

Rynek

Niespotykanie niewidoczny człowiek. Minister Kościński

Tadeusz Kościński przyjął tekę ministra finansów, ale się nie cieszy. Nominacji nie zawdzięcza swoim kompetencjom, ale temu, że już w 2015 r. znalazł się w drużynie Morawieckiego. Teraz musi znaleźć pieniądze na wydatki projektowane na Nowogrodzkiej.

Joanna Solska
26.11.2019