Kraj

Lekcje z matury, czyli pozorowane procedury

Poza czasem egzaminu w wielu szkołach panował swobodny ruch: maturzyści podchodzili do stolików kolegów, zdarzały się uściski, „niedźwiadki”, także uczniowsko-nauczycielskie. Poza czasem egzaminu w wielu szkołach panował swobodny ruch: maturzyści podchodzili do stolików kolegów, zdarzały się uściski, „niedźwiadki”, także uczniowsko-nauczycielskie. Tomasz Jastrzebowski / Reporter

Maturzyści w maseczkach, oddaleni od siebie o przepisowe półtora metra – tylko do wyjścia za szkolną furtkę (choć i to nie zawsze); egzaminujący w przyłbicach – do czasu wyjazdu dziennikarskich ekip… W zachowaniach z pierwszego tygodnia matur jak w soczewce odbija się polskie podejście do epidemicznych zasad bezpieczeństwa.

Wszystkie te ograniczenia to fikcja. Niektórzy moi znajomi umawiali się z kolegami na wspólną drogę do szkoły, szli obok siebie, mijając kilkaset osób, przez całe miasto, bez maseczek.

Polityka 25.2020 (3266) z dnia 16.06.2020; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 9

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016