Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Nieznaczny remis

Szacujemy rezultaty pierwszej i drugiej tury wyborów

Getty Images, East News, Reporter, Forum, Stefan Maszewski/Reporter, infografiki: Lech Mazurczyk
Poparcie dla Rafała Trzaskowskiego przed pierwszą turą hamuje, choć w symulacjach drugiej właśnie odrobił straty do Andrzeja Dudy. Ale to tylko jeden z wielu paradoksów tych najbardziej wyrównanych wyborów w dziejach III RP.

Głosowanie za pasem, projekt wyborczy POLITYKI oraz Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) również wchodzi w decydującą fazę. W poprzednim raporcie analizowaliśmy motywacje wyborców w oparciu o badanie jakościowe. Ale na ostatniej prostej interesują nas już tylko liczby. Szacujemy rezultat pierwszej i drugiej tury, twarde i miękkie elektoraty, możliwe przepływy przed wielkim finałem 12 lipca.

Badanie zrealizowaliśmy w piątek i sobotę (19–20 czerwca). Już po szeroko komentowanej debacie prezydenckiej w TVP, przed weekendową rywalizacją Andrzeja Dudy i Rafała Trzaskowskiego na spoty. Cały czas w apogeum wyborczej gorączki, czego dowodzi rosnąca frekwencja. Już 64 proc. deklaruje udział w głosowaniu. To o 5 pkt proc. więcej niż w naszym badaniu z początku czerwca. Natomiast porównując do deklarowanej frekwencji z kwietnia, czyli apogeum epidemii i politycznej awantury o termin wyborów, przyrost wynosi aż 25 pkt proc. To ponad 7 mln wyborców więcej!

Trzaskowski łapie zadyszkę. W ostatnim czasie stopniowo zbliżał się w sondażach do Dudy na odległość 10 pkt proc. W naszym badaniu poparcie dla kandydata KO jednak hamuje. A nawet obserwujemy coś w rodzaju korekty na korzyść jego głównego rywala – poparcie dla Dudy nieoczekiwanie rośnie do poziomu 43 proc.

Jak to wytłumaczyć? Niewykluczone, że obserwujemy odłożony w czasie efekt kampanii przeciwko LGBT. Bo z jednej strony przystopowana została niezła ostatnio passa Krzysztofa Bosaka (6,2 proc.); niewielka część jego ultrakonserwatywnych wyborców mogła przejść właśnie do obozu prezydenta. A równocześnie z sondażowego dna wydobył się Robert Biedroń (4,5 proc.), któremu awantura wokół Karty Rodziny pomogła wrócić na pierwszą linię frontu i – być może – odebrać trochę wyborców zachowawczemu w tematach obyczajowych Trzaskowskiemu.

Polityka 26.2020 (3267) z dnia 23.06.2020; Sondaż Polityki; s. 13
Oryginalny tytuł tekstu: "Nieznaczny remis"
Reklama