Kraj

Warszawka w Zakopanem

W Sopocie rządzą Demokraci, a w Zakopanem – Republikanie.

Znajomy dyplomata chilijski w Warszawie, profesor prawa, który kilka lat mieszkał w hotelu Grand, opowiadał mi, że jako „gość dewizowy” był oblegany przez Polki. – Czy u was nie ma przyzwoitych kobiet? – zapytał kiedyś kelnera. – Są, ale biorą drożej – odpowiedział kelner.

Anegdotę tę przypomniałem sobie, czytając z przyjemnością nową książkę prof. Jerzego Kochanowskiego „Wolne miasto ZAKOPANE 1956–1970”. Jest tam fragment o panienkach, które leciały na cudzoziemców.

Polityka 33.2020 (3274) z dnia 11.08.2020; Felietony; s. 78
Reklama

Czytaj także

Historia

Droga sztuka – w co się teraz inwestuje

Aukcyjny rynek sztuki w Polsce w swojej 30-letniej historii przeżywał hossy i bessy, mody i nagłe zwroty. Ale mniej więcej od roku po prostu staje na głowie.

Piotr Sarzyński
22.07.2021