Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Biały dym

Czołem! Społem! Niebawem!

Kto przypomniał rządowi polskiemu, że istnieje taki kraj jak Białoruś – trudno dziś ustalić. W każdym razie było to nie dawniej jak wczoraj. Mogli to być żołnierze Straży Granicznej, którzy zbierając grzyby, nagle usłyszeli obcą mowę. Mogła to być załoga ogromnego samolotu towarowego linii Wschodni Wiatr, który w drodze z Chin do Polski wylądował na krótko w Mińsku – mieście, którego na polskiej mapie politycznej nie było. Na szczęście Chińczycy mieli własną mapę, co prawda nieco przestarzałą, z okresu traktatu ryskiego, na mocy którego kraj ten został podzielony pomiędzy Polskę i Rosję Radziecką, ale znajdowały się na niej lotniska Okęcie, Mińsk i Grodno.

Polityka 34.2020 (3275) z dnia 18.08.2020; Felietony; s. 87
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >