Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Łyżka dziegciu

Zupa się wylała i żadne ścierki nie pomogą.

Szybko, bezczelnie i aby się udało, czyli na wydrę. Tak to dawniej nazywano. Rabuś wyrywał kobiecie z rąk torebkę albo facetowi portfel, mieszał się w tłum na ulicy i było po sprawie. Skóra mi cierpnie, gdy pomyślę, że dziś na wydrę rządzi się Polską. Grube miliony zapłacone przez Ministerstwo Zdrowia handlarzowi bronią za respiratory przeszły już do legendy, a jeszcze nie doszły do szpitali. 70 mln na wybory Sasina? To się w fizyce relatywistycznej nazywa anihilacja materii. Na bezużyteczną elektrownię w Ostrołęce straciliśmy 2 mld.

Polityka 34.2020 (3275) z dnia 18.08.2020; Felietony; s. 89
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >