Kraj

Ani be, ani me

Czajka to nic. Nad naszym krajem wisi niebezpieczeństwo terroryzmu rodem z LGBT.

Trudno sobie nawet wyobrazić, jak straszny ryk i potępieńczy jęk uniósłby się w niebo nad naszym krajem, gdyby głupota bolała. Na szczęście nie boli, a nawet przeciwnie – ci, którzy się nią posługują, odczuwają przyjemność i satysfakcję. Tak mniej więcej (bo cytuję z pamięci) pisałem w jakimś felietonie chyba ze 20 lat temu.

Mam wrażenie, że dziś, dla partii rządzącej się naszymi pieniędzmi, szerzenie głupoty także stało się obowiązkowe. Oto nad Wisłą w Warszawie, na świeżym powietrzu konferencji prasowej, pojawili się dwaj panowie – jeden w randze wiceministra MSWiA, a drugi wicerzecznika PiS.

Polityka 37.2020 (3278) z dnia 08.09.2020; Felietony; s. 87
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Samice alfa: czego nie dostają, kogo poszukują?

Silne kobiety współczesne: z jakimi mężczyznami mają największe szanse na udany, trwały związek.

Ryszarda Socha
09.02.2016