Kraj

Plażowe objawienie

Jeśli wyrażenie „prosty człowiek” ma w ogóle coś jeszcze znaczyć, to chyba tyle, co zdrowy psychicznie i stabilny emocjonalnie, wolny od zawikłanych i nadmiernie intelektualizowanych problemów ze sobą i ze światem.

Myślicie, że kogoś poznałem na plaży? No, nie. Chyba że samego siebie – odrobinę lepiej. Zostałem prostym człowiekiem! Zanim zapomnę zupełnie, co to oznacza, szybko wam opowiem, co zaszło.

Otośmy osaczeni przez „prostych ludzi”, których nie wolno skrzywdzić. Oni – prości i święci. Święci prostaczkowie. Błogosławieni ubodzy duchem. Klasa ludowa o niskim kapitale kulturowym. Plebs, gmin, gawiedź, tłuszcza, naród! Ludzie żyjący czarnym chlebem i wulgarnym igrzyskiem – od czasu do czasu niepokojący nas tymi trywialnymi żądaniami.

Polityka 37.2020 (3278) z dnia 08.09.2020; Felietony; s. 88

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020