Kraj

My, narcyzy

Emancypacja i demokracja nauczyły nas, że jesteśmy „tego warci”. Tego, czyli wszystkiego.

Dotąd byliśmy neurotykami. Brakowało nam odporności i umiejętności regenerowania nadwerężonych sił psychicznych. Targał nami wynikający z wewnętrznych konfliktów lęk, gnębiły wyrzuty sumienia, dręczył nieustający stres, a wzrastające tempo życia i jego złożoność, na które nie potrafiły przygotować nas rodziny, powodowały niestabilność emocjonalną, pobudzenie, złe samopoczucie psychiczne prowadzące do rozmaitych zaburzeń, jak obsesje, kompulsje, fobie i melancholia.

Jeszcze niedawno psychoterapia żywiła się nerwicą, osiągając znaczne sukcesy w leczeniu rozmaitych zaburzeń o podłożu lękowym.

Polityka 38.2020 (3279) z dnia 15.09.2020; Felietony; s. 80

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020