Kraj

Przekręty na tarczy

„Pieniądze rozdawane są na ślepo”. Przekręty na tarczy antykryzysowej

Wyciąganie pieniędzy z projektów na lewe pełnomocnictwa okazało się patentem ogólnopolskim. Wyciąganie pieniędzy z projektów na lewe pełnomocnictwa okazało się patentem ogólnopolskim. Anna Amarowicz, Getty Images
W warszawskim PUP tylko w jednej wątpliwej sprawie wyłudzenie mogło sięgnąć kwoty 200 tys. zł.

Od kilku tygodni w Powiatowych Urzędach Pracy trwa oddolna akcja sprawdzania wniosków z tarczy antykryzysowej. Oddolna, bo Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej unika eksponowania nieprawidłowości. A już w maju dyrektorzy PUP alarmowali, że pieniądze rozdawane są właściwie na ślepo, a system kontroli to fikcja. – Początkowo program, na którym pracowaliśmy, nie dawał nawet szansy zweryfikowania, czy ktoś nie złożył już wniosku o dofinansowanie w innym urzędzie pracy. Dopiero od 4 czerwca dano nam takie narzędzie informatyczne – mówi Grzegorz Wolff z PUP Warszawa.

Polityka 41.2020 (3282) z dnia 06.10.2020; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 6
Oryginalny tytuł tekstu: "Przekręty na tarczy"

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016