Kraj

Jesień trumpistów

Odejście Trumpa, nawet jeśli sam trumpizm pozostaje mocno zakorzeniony w USA, to praktyczny i symboliczny cios w populistyczną międzynarodówkę.

Zwycięstwo Joe Bidena w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych to najważniejsza wiadomość polityczna tego roku, z wielu powodów też najlepsza. Długo trzeba było czekać na wynik, czyli osiągnięcie granicy 270 głosów elektorskich przez kandydata Demokratów. Niestety, nie oznacza to bynajmniej końca tej przedziwnej kampanii, różnej od wszystkich, jakie pamięta żyjące pokolenie. Różnej przede wszystkim ze względu na osobę Donalda Trumpa, modelowego populisty, narcyza, awanturnika, a przy tym polityka, jakiego Republikanie nie mieli bodaj od czasów Ronalda Reagana, obdarzonego specyficzną charyzmą, komunikacyjnym talentem, aktorskimi umiejętnościami.

Polityka 46.2020 (3287) z dnia 08.11.2020; Przypisy; s. 6

Czytaj także

Kraj

Jak kwarantanna odbije się na naszym zdrowiu

Siedzimy na huśtawce społecznej i politycznej. Z jednej strony dyscyplina sanitarna, z drugiej masowe manifestacje oraz bandyckie rozróby na ulicach. Chaos, bezładne poczynania władzy, jak zapowiedź tzw. narodowej kwarantanny, wzmacniają nasz niepokój.

Martyna Bunda, Ewa Wilk
21.11.2020