Kraj

W jak wolność

Nadmiar Kościoła w państwie wylał się na ulicę.

No wreszcie, nareszcie, w końcu padło to długo wyczekiwane słowo. Słowo na „W”. Wyczekiwane przez młodzież, jakby to była prawdziwa „Godzina W”. A gdy już padło, to głośno, triumfalnie, z przytupem, wielkimi literami, na transparentach i na ustach strajkujących kobiet. Skąd wiem, że długo wyczekiwane? Dlatego, że powitane zostało z otwartymi ramionami, podchwycone bez zbędnej zwłoki i jest odmieniane w prawicowych, prorządowych mediach ze zgorszeniem i przez wszystkie przypadki.

Polityka 46.2020 (3287) z dnia 08.11.2020; Felietony; s. 96

Czytaj także

Kraj

Jak kwarantanna odbije się na naszym zdrowiu

Siedzimy na huśtawce społecznej i politycznej. Z jednej strony dyscyplina sanitarna, z drugiej masowe manifestacje oraz bandyckie rozróby na ulicach. Chaos, bezładne poczynania władzy, jak zapowiedź tzw. narodowej kwarantanny, wzmacniają nasz niepokój.

Martyna Bunda, Ewa Wilk
21.11.2020