Kraj

Szpital narodowy

Tam, gdzie zagrożony jest podstawowy interes państwa, gdzie naruszane są prawa i bezpieczeństwo obywateli, gdzie policja i tajniacy biją pokojowych demonstrantów, opozycja musi mówić wspólnym głosem.

Ogromne poruszenie wywołała, opublikowana w weekend w polityce.pl, rozmowa Pawła Reszki z lekarzem zatrudnionym w tymczasowym szpitalu na Stadionie Narodowym. „Wstyd mi, że w tym uczestniczę” – mówił, opisując puste hale, gdzie pacjentów jest mniej niż personelu, gdzie za ciężkie pieniądze pozoruje się leczenie. Całe to przedsięwzięcie ma – jego zdaniem – charakter propagandowej pokazówki, scenografii dla konferencji premiera. Ten obraz Szpitala Narodowego jest szczególnie bulwersujący, jeśli czyta się relacje Pawła Reszki i kierowanego przez niego zespołu reporterów POLITYKI z „normalnych” szpitali i SOR.

Polityka 48.2020 (3289) z dnia 24.11.2020; Przypisy; s. 6
Reklama

Czytaj także

Kultura

„Zielony rycerz. Green Knight”: filmowy powrót do mitycznej Brytanii

W filmie „Zielony rycerz. Green Knight” Davida Lowery’ego oglądamy Króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Znowu. Co takiego tkwi w legendach arturiańskich, że współczesna kultura regularnie do nich wraca?

Marcin Zwierzchowski
27.07.2021