Kraj

Żelazne pały

„Wyglądało to jak atak jakichś pseudokibiców, a nie policyjna interwencja” – relacjonuje posłanka Lewicy Magdalena Biejat. „Wyglądało to jak atak jakichś pseudokibiców, a nie policyjna interwencja” – relacjonuje posłanka Lewicy Magdalena Biejat. Andrzej Hulimka / Forum

Po próbie przeczekania protestów Strajku Kobiet zmieniła się strategia i rządzący postawili na zwarcie i nękanie manifestantów. W Warszawie nie doceniono tłumu. Jeśli ze środowych starć ktoś wyszedł poobijany, to głównie policjanci, na których spłynęła potężna fala hejtu. Po cichu trwa jednak skuteczne wygaszanie protestów poza dużymi miastami.

Na zeszłotygodniowy protest policja sprowadziła do Warszawy kilkutysięczne posiłki. W czasie rozbijania demonstracji stosowano metodę kotłów. Funkcjonariusze rozbijali manifestację na małe grupy i próbowali, bez większych sukcesów, wszystkich spisywać.

Polityka 48.2020 (3289) z dnia 24.11.2020; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 7

Czytaj także

Społeczeństwo

Emeryci na psychotropach

Potrafią wyłudzać recepty, tłumaczyć, że od leków, które nie uzależniają, mają alergię. I dlatego muszą brać psychotropy. A psychiatrzy przyznają: rekordziści potrafią brać je przez kilka lat.

Katarzyna Kaczorowska
26.09.2020