Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Wyrokiem w wyrok

Interpretacji powodów może być wiele. Łącznie z tą, że sądy nie chcą ani teraz, ani w przyszłości rozliczania, kto jest, a kto nie jest sędzią z nieprawego łoża.
Piotr Kamionka/Reporter

W ubiegłym tygodniu w Sądzie Najwyższym zapadły dwa orzeczenia w sprawach dotyczących statusu neosędziów i ważności wydanych przez nich wyroków. Pierwszą sprawę rozpatrywało w Izbie Karnej SN troje doświadczonych sędziów, doborowy skład. Drugą w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej (IKN) – trzech neosędziów. Oba – tak różne – składy sędziowskie zrobiły unik. Interpretacji powodów może być wiele. Łącznie z tą, że sądy nie chcą ani teraz, ani w przyszłości rozliczania, kto jest, a kto nie jest sędzią z nieprawego łoża.

Izba Karna orzekała w sprawie drukarza, który odmówił druku baneru z logo organizacji LGBT, powołując się na sprzeciw sumienia. Prokurator generalny Zbigniew Ziobro doprowadził do tego, że przepis Kodeksu wykroczeń, z którego odpowiadał drukarz (odmowa świadczenia usługi bez istotnego powodu), został uznany za sprzeczny z konstytucją. Organizacja wniosła apelację do SN od uniewinnienia drukarza po wyroku Trybunału Julii Przyłębskiej. Jednym z argumentów było to, że w składzie Trybunału (jako sprawozdawca) zasiadał dubler sędziego Mariusz Muszyński, a zatem osoba nieuprawniona. SN umorzył sprawę. Uznał, że „nie istnieje środek prawny, który pozwalałby Sądowi Najwyższemu kontrolować prawidłowość orzeczeń wydawanych przez Trybunał Konstytucyjny”.

Sędziowie nie wspomnieli, że istnieją dwa wyroki TK z grudnia 2015 r., w których stwierdza się, że dwie osoby – w tym Mariusz Muszyński – umieszczono w Trybunale bezprawnie na miejsca wcześniej obsadzone. Czy te wyroki nie mogły być podstawą do stwierdzenia, że orzeczenie z udziałem dublera sędziego nie wywarło skutków? Może sędziowie przestraszyli się, że takie orzeczenie oznacza zakwestionowanie kilkuset rozstrzygnięć Trybunału Julii Przyłębskiej wydanych z udziałem dublerów, a co za tym idzie – chaos prawny?

Polityka 51.2020 (3292) z dnia 15.12.2020; Komentarze; s. 9
Reklama