Kraj

Ukąszenie

A może władza wcale nie chce, by cokolwiek się podniosło z zapaści semantycznej?

Zapaść semantyczna na początku III Rzeczpospolitej była ogromna – powiedział premier Mateusz Morawiecki w Sejmie 9 grudnia, podczas procesu kanonizacyjnego, a nie – przepraszam, wróć, pomyliłam – podczas głosowania nad wotum nieufności dla Jarosława Kaczyńskiego. Pomyłkę moją tłumaczyć mogę tylko tym, jak wielka zapaść semantyczna w Sejmie tego dnia nastąpiła. Choć szczerze mówiąc, od dość dawna nic już, co pada z tej mównicy, nie ma żadnego znaczenia, w tym sensie, że zapadło się semantycznie i słychać tylko bla bla bla zdrada, bla bla bla zdrajcy, bla bla zdradzili.

Polityka 51.2020 (3292) z dnia 15.12.2020; Felietony; s. 79
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021