Kraj

Mesjasz u bram!

A może to my, filozofowie, z Grecji rodem, jesteśmy głupcami, wyrzekając się szczęścia i zamieniając nadzieję na sztuczny spokój i wystudiowaną rezygnację?

Jak trudno żyć między niebem a ziemią! Sięgać myślą i uczuciem nieskończoności, a ciałem i zmysłami tkwić w świecie nieustannie i do znudzenia walczących o byt, a w końcu zawsze umierających zwierząt. Czy można by jakoś tak żyć po ludzku – ani w niebie jak bezcielesny duch, ani przy ziemi, czekając aż ta nas ostatecznie pochłonie? Na takie prawdziwie ludzkie życie, jakiego nie znamy (choć może znali je nasi przodkowie, dawno, dawno temu), mamy wszak nieustająco nadzieję. Może nie doświadczymy sami tych pięknych czasów, gdy wszystko nareszcie się ułoży, a człowiek będzie człowiekowi człowiekiem na wspólnej, dobrej ziemi, bezpiecznej, przyjaznej i płodnej, lecz jeśli nie my, to może nasze wnuki.

Polityka 52.2020 (3293) z dnia 20.12.2020; Felietony; s. 138
Reklama

Czytaj także

Kraj

Doktorat prezesa Jarosława Kaczyńskiego

Po ponad 30 latach od publicznej obrony znów dostępna jest praca doktorska Jarosława Kaczyńskiego. Poszukiwano jej od lat, spekulując nawet, czy aby taka na pewno powstała, bądź czy nie zawiera treści mało dziś politycznie poprawnych.

Marek Henzler
25.06.2007