Kraj

Kwarantanna od beznadziei

Choć zawsze myślałam, że utopijne myślenie jest domeną młodości, widzę, że niekoniecznie.

Jakieś pozytywne odczucia względem żegnanego bez fajerwerków roku 2020? No cóż – chyba tyle, że przecież mogło być gorzej. Cieszę się, że jednak żyjemy, że wciąż widujemy się (na zoomach, ale już nawet nie narzekam) w niezmienionym składzie osobowym, w każdym razie gdy idzie o najściślejsze grono. Staram się, by po serii chorób i hospitalizacji wszystko wróciło do normy – oddech, tętno, élan vital.

Rok 2020 był jak zepsuty kalendarz adwentowy – otwieranie jego kolejnych okienek, od marca począwszy, było działaniem ryzykownym.

Polityka 1/2.2021 (3294) z dnia 29.12.2020; Felietony; s. 119
Reklama

Czytaj także

Kultura

„Zielony rycerz. Green Knight”: filmowy powrót do mitycznej Brytanii

W filmie „Zielony rycerz. Green Knight” Davida Lowery’ego oglądamy Króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Znowu. Co takiego tkwi w legendach arturiańskich, że współczesna kultura regularnie do nich wraca?

Marcin Zwierzchowski
27.07.2021