Cynizm w cenie
Młode wilki z PiS zaczęły kąsać starszych kolegów
List Ludwika Dorna do premiera Jaroslawa Kaczyńskeigo jest ważny nie tylko dlatego, że odsłania w sposób bardzo bezpośredni przyczynę konfliktu między szefem resortu spraw wewnętrznych a ministrem sprawiedliwości, której wcześniej mogliśmy się ledwie domyślać. Teraz już wiemy, że chodzi o bezpośrednie wkraczanie prokuratury w śledztwa na ich wczesnym etapie, a więc tam, gdzie istnieje możliwość dostępu do materiałów operacyjnych, co może rodzić pokusę politycznego ich wykorzystywania. Fakt, że nowym ministrem został prokurator i najbliższy współpracownik Zbigniewa Ziobro a komendantem głównym policji też prokurator, z kolei przyjaciel ministra Janusza Kaczmarka, pokazuje, że powstaje koleżeński układ, w którym zaciera się istotna różnica między prokuraturą i policją. Jest to bardzo niebezpieczny, z punktu widzenia praw i wolności obywatelskich, proces konsolidacji władzy resortów siłowych.

List jest jednak także próbą przeciwstawienia się metodom uprawiania polityki, gdzie dyskredytowanie poprzednika za pomocą przecieków, czy oświadczeń następcy jest czymś zupełnie zwyczajnym. Taka próba dyskredytacji stała się także udziałem Radka Sikorskiego. Nie minęło cztery dni od zmiany na stanowisku szefa MON, a już pojawiły się oskarżenia pod jego adresem. Trudno tych faktów ze sobą nie wiązać. Czyżby młode wilki z PiS już zaczęły kąsać starszych kolegów i próbują ich wypchnąć z pierwszego szeregu, uznając, że na obecnym etapie potrzeba radykalizmu, bezwzględności, skuteczności i nawet cynizmu? Czy o to chodziło premierowi, gdy przyjmował dymisję Dorna? Wydaje się, że odpowiedź na to pytanie, dziś przynajmniej musi być twierdząca.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj