Kraj

Państwo zawisło w próżni

Cywilizacja liberalna doszła do ściany. Ideały liberalnej demokracji nie dadzą się już w kolejnych pokoleniach zreprodukować.

Gdy narasta społeczne niezadowolenie, a ludzie wychodzą na ulicę, wydaje się nam, że oto obudził się w narodzie duch obywatelski. Mamy skłonność do przeceniania znaczenia kategorii obywatelstwa, wiążąc nadzieję na demokratyczne przemiany ze świadomością obywatelską. A to pewnie tak nie działa.

Kiedyś sprawy były proste. W czasie rewolucji francuskiej wielką karierę zrobiło słowo „obywatel” (citoyen) i tak jakoś już zostało. Na początku obywatel był to członek stanu trzeciego, czyli mieszczanin, dla którego jego miasto, a w konsekwencji całe państwo to coś więcej niż domena księcia i króla.

Polityka 9.2021 (3301) z dnia 23.02.2021; Felietony; s. 88
Reklama

Czytaj także

Kraj

Doktorat prezesa Jarosława Kaczyńskiego

Po ponad 30 latach od publicznej obrony znów dostępna jest praca doktorska Jarosława Kaczyńskiego. Poszukiwano jej od lat, spekulując nawet, czy aby taka na pewno powstała, bądź czy nie zawiera treści mało dziś politycznie poprawnych.

Marek Henzler
25.06.2007