Kraj

Państwo zawisło w próżni

Cywilizacja liberalna doszła do ściany. Ideały liberalnej demokracji nie dadzą się już w kolejnych pokoleniach zreprodukować.

Gdy narasta społeczne niezadowolenie, a ludzie wychodzą na ulicę, wydaje się nam, że oto obudził się w narodzie duch obywatelski. Mamy skłonność do przeceniania znaczenia kategorii obywatelstwa, wiążąc nadzieję na demokratyczne przemiany ze świadomością obywatelską. A to pewnie tak nie działa.

Kiedyś sprawy były proste. W czasie rewolucji francuskiej wielką karierę zrobiło słowo „obywatel” (citoyen) i tak jakoś już zostało. Na początku obywatel był to członek stanu trzeciego, czyli mieszczanin, dla którego jego miasto, a w konsekwencji całe państwo to coś więcej niż domena księcia i króla.

Polityka 9.2021 (3301) z dnia 23.02.2021; Felietony; s. 88

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

56. Czy tzw. żołnierze wyklęci są powodem do dumy?

Rafał Wnuk
10.07.2018