Kraj

Chlebuś, kiełbaska, igrzyska

Wyrób kiełbasy wyborczej to faktycznie proces, którego obserwacja może powodować torsje.

Czytanie tej książki sprawiało mi fizyczny ból. Był to ból zębów, którymi zgrzytałam po każdych przeczytanych pięciu zdaniach. Powinni dać na nią ostrzeżenie jak na paczce fajek – czytanie powoduje niekontrolowane napady bruksizmu i grozi uszkodzeniem szkliwa. Od razu jednak dodam, żeby była jasność – dawno nie czytałam niczego, co by mnie tak wkręciło, tak zassało, że nie mogłam się oderwać, jak od kubełka z popcornem w kinie.

Dawidzie Krawczyku, autorze, choć będę zapewne w plecy po wizycie u dentysty, to z okazji lektury twego reportażu mam dużo do przodu na odcinku „poznaj tę zagadkową polską duszę”, więc krótko mówiąc, było warto, kłaniam się i dziękuję.

Polityka 12.2021 (3304) z dnia 16.03.2021; Felietony; s. 87
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Tata Maty: Młodzi ludzie są mądrzejsi, niż my myślimy, że są

Z prof. Marcinem Matczakiem o tym, dlaczego nie warto być zbyt posłusznym.

Martyna Bunda
07.09.2021