Kraj

Paskudny pasztet

Czekam na orzeczenie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, jak gdyby szło o moje własne franki, ale mądrzy ludzie mówią, że się nie doczekam.

Najpierw krótkie oświadczenie: nigdy w życiu nie zaciągałem kredytu, od nikogo nie pożyczyłem złamanego szeląga, nie kupiłem niczego na raty. (To mnie łączyło z Gomułką, który nie zaciągał kredytów, podobno ze względu na chłopską naturę). Źle bym się czuł „na długu tlenowym”. Poza tym nie próbowałem się zadłużać, bo kto by mi pożyczył? Dzięki temu mogę dzisiaj śledzić beznamiętnie, ale z zapartym tchem, spór frankowiczów z bankami. Spór pasjonujący, w którym biorą udział tytani prawa (prof.

Polityka 16.2021 (3308) z dnia 13.04.2021; Felietony; s. 80
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001