Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Czarna statystyka

Statystyki Eurostatu świadczą o tym, że znajdujemy się na czele niechlubnego rankingu liczby zgonów w wyniku zakażenia covid lub chorób współistniejących. Statystyki Eurostatu świadczą o tym, że znajdujemy się na czele niechlubnego rankingu liczby zgonów w wyniku zakażenia covid lub chorób współistniejących. Polityka

Niepokojące dane o wysokiej liczbie zgonów w wyniku zakażenia covid lub chorób współistniejących, do których zaostrzenia (lub zaprzestania leczenia) mógł się przyczynić koronawirus, budzą duże emocje. Prof. Andrzej Horban, krajowy konsultant ds. chorób zakaźnych i szef doradców premiera ds. pandemii, jeszcze niedawno uspokajał, że sięgające każdego dnia liczby 600–700 ofiar to problem „większości państw europejskich”. Ale pod naporem statystyki Eurostatu – świadczącej o tym, że znajdujemy się jednak na czele niechlubnego rankingu – musiał w końcu skapitulować i przyznać, że trzeba „dokładniej przyjrzeć się przyczynom tego stanu rzeczy”. Szczegółowa analiza ma być przeprowadzona dopiero w tym tygodniu.

Już jednak wiadomo o kilku czynnikach, które mogą być decydujące. Po pierwsze, te zatrważające dane są z pewnością pokłosiem dużej liczby zakażeń w trzeciej fali, która szczyt osiągała na początku kwietnia. Wirus taki jak SARS-CoV-2 tragiczne żniwo zbiera zawsze dopiero po dwóch, trzech tygodniach wśród najciężej chorych, którzy wtedy ulegli zakażeniu. Część z nich próbowało zapewne początkowo leczyć się w domu, nierzadko na własną rękę, nawet bez zgłoszenia na test lub według wskazówek lekarzy POZ, którzy przy lżejszym przebiegu choroby nie mieli ich dokąd kierować. Gdy po 10–12 dniach stan zdrowia gwałtownie się pogarszał, transport do szpitala był nieodzowny – ale niekoniecznie mogła być to placówka wyspecjalizowana w leczeniu powikłań covidowych, zatrudniająca najbardziej doświadczonych lekarzy, lecz taka, gdzie było po prostu miejsce i gdzie ratowanie życia odbywa się w chaosie.

Na tych mniejszych oddziałach, tworzonych nieraz ad hoc z nakazu wojewodów, często dorywczo pracują teraz lekarze niemający wcześniej doświadczenia z tak niespecyficznymi zakażeniami manifestującymi się w wieloraki sposób.

Polityka 18.2021 (3310) z dnia 26.04.2021; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 7
Reklama