Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Kraj

Zona

W zonie, czyli na granicy, czeka się na zimę

Czysta nienawiść – jedni nienawidzą uchodźców, inni strażników granicznych, jeszcze inni naukowców z UW.

Przyjechałyśmy na wieś z suką tylko we dwie. Ściemniało się już, gdy wjechałam na podwórko i zaparkowałam, za stodołą niebo było pomarańczowe, za domem już weszła na niebo Venus i świeciła mocnym światłem. Suka biegała po obejściu, obwąchując swoje sekretne miejsca, czasem zatrzymując się w pędzie, przystając i strzygąc uchem. Gdy słońce całkiem zaszło, otoczyła nas dobrze mi znana głęboka mazurska ciemność.

Opatulona stałam z herbatą na schodach prowadzących do domu, czekając, aż Zenka się wybiega przed snem i patrzyłam w tę ciemność, w tę pustkę, w pole i las, który otacza nasz dom, oddzielający nas od mieszkających za wzgórzami sąsiadów, których zresztą o tej porze roku w powszednie dni zwykle tu nie ma, bo siedzą w Kętrzynie, przyjeżdżając tu tylko w weekendy.

Polityka 46.2021 (3338) z dnia 08.11.2021; Felietony; s. 95
Oryginalny tytuł tekstu: "Zona"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Katarzyna Nosowska dla „Polityki”: Jestem moim planem na życie

Dziś w stosunku do artystów jest coś chłodnego – mówi Katarzyna Nosowska, tegoroczna laureatka towarzyszącej Paszportom POLITYKI nagrody specjalnej Kreator Kultury.

Bartek Chaciński
20.01.2022