Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kraj

Lekcja białoruska

Lekcja białoruska. Czy opozycja musiała przegrać to starcie z PiS?

Premier Mateusz Morawiecki na granicy polsko-białoruskiej. 21 listopada 2021 r. Premier Mateusz Morawiecki na granicy polsko-białoruskiej. 21 listopada 2021 r. Adam Gruz / Kancelaria Prezesa RM
Jeśli dotychczasowy bilans nie zostanie wskutek propagandowej nadgorliwości zmarnowany, wówczas potwierdzi się, że partia Kaczyńskiego lepiej odrobiła białoruską lekcję niż jej przeciwnicy.

Wprawdzie stare przysłowie powiada, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jeśli uznamy, że samolot, który w ubiegłym tygodniu przewiózł ponad 400 migrantów z Mińska do Iraku, był sygnałem początku końca kryzysu na naszej wschodniej granicy, to warto się już zacząć zastanawiać nad jego bilansem. W perspektywie dyplomatycznej ujawnił on, że władze w Warszawie mogą wprawdzie liczyć na werbalne poparcie UE i NATO, ale już nie na uzgadnianie działań z rządami Niemiec, Francji czy USA. To dlatego w apogeum kryzysu premier Morawiecki nie udał się do Berlina, Paryża czy Waszyngtonu, a prezydent Duda, przekonujący, że od sześciu lat jego oczkiem w głowie pozostaje sojusz polsko-amerykański, wizytował Czarnogórę i Macedonię Północną, których władze – cóż za ulga – udzieliły nam w starciu z Łukaszenką swego bezwarunkowego poparcia.

Polityka 48.2021 (3340) z dnia 23.11.2021; Komentarze; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Lekcja białoruska"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >