Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Obszar zamknięty

Mediom i pomocy wstęp wzbroniony

Marsz solidarności z migrantami. Warszawa, 17 października. Marsz solidarności z migrantami. Warszawa, 17 października. Attila Husejnow / Forum

Wprowadzenie stanu wyjątkowego przy granicy wywołało wiele dyskusji; wprowadzenie prawa, które obchodząc konstytucję, pozwoli decyzją ministra zamknąć o wiele większy obszar, już takich obiekcji nie wywołuje. Żaba już się chyba ugotowała.

Władzy udało się przekonać społeczeństwo, że Polska jest w stanie wojny z białoruskim dyktatorem. A jak wojna, to nic dziwnego, że na rozkaz ministra będzie się zamykać wybrane obszary. Nowe przepisy – obecnie są w Senacie – które mają zastąpić kończący się 2 grudnia stan wyjątkowy, będą bardziej restrykcyjne i prostsze w stosowaniu. Minister nie musi określić, do kiedy zamyka obszar – zamyka do odwołania. Zakazana strefa będzie trzykrotnie szersza: 15 km. Według ustawy szef MSWiA może ją utworzyć „w związku z zagrożeniem życia lub zdrowia ludzi, lub mienia, wynikającym z przekraczania granicy państwowej wbrew przepisom prawa lub podejmowania prób takiego przekraczania, lub uzasadnionym ryzykiem popełniania innych czynów zabronionych”. Szczególnie to „uzasadnione ryzyko popełniania innych czynów zabronionych” jest użytecznym wynalazkiem, bo gdzie jak gdzie, ale na granicy zawsze istnieje takie ryzyko – choćby szmugiel papierosów bez akcyzy. Więc tak naprawdę można by te 15 km od granicy w głąb Polski zamknąć raz na zawsze. Gdyby nie to, że tam ciągle mieszkają ludzie.

Chodzi o to, żeby nie było widać wycieńczonych, chorych migrantów. Ani ciał zmarłych. Obecność organizacji pozarządowych i dziennikarzy na terenie przygranicznym to ryzyko „epatowania” takimi obrazami. Jarosław Kaczyński wyjaśnił dosadnie: Amerykanie przegrali wojnę w Wietnamie, bo wpuścili tam dziennikarzy. Rzeczywiście: ludzie na całym świecie mogli zobaczyć cywili poparzonych napalmem, a zdjęcie nagiej, poparzonej dziewczynki idącej drogą stało się symbolem tej wojny.

Polityka 48.2021 (3340) z dnia 23.11.2021; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Obszar zamknięty"
Reklama